Trening biofeedback został wynaleziony na potrzeby szkoleń astronautów w NASA w USA.
Zanim jednak Agencja w ogóle zainteresowała się treningiem ludzkiego mózgu, doktor Barry Sterman z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles przeprowadzał eksperymenty na kotach, w których były one nagradzane jedzeniem za każdym razem, gdy odpowiednio wyregulowały rytm SMR swojego mózgu.
Jak się można domyślić, zwierzęta szybko nauczyły się kontrolować przepływ fal mózgowych, by otrzymać smakołyk.
W kilka lat później ten sam naukowiec przeprowadzał kolejny eksperyment na zlecenie NASA – tym razem testował skutki narażenia na opary paliwa lądownika księżycowego.
U większości kotów wraz ze wzrostem stężenia szkodliwych substancji wzrastały objawy niestabilności mózgu: najpierw senność i ból głowy, później halucynacje, a następnie drgawki i w końcu śmierć.
Jednak te koty, które wcześniej brały udział w eksperymencie treningu rytmu SMR wydawały się odporne na toksyny.
W rezultacie NASA nauczyła swoich astronautów kontroli rytmu SMR, która umożliwiała zwiększenie efektowności ich pracy dzięki świadomości ciała, obniżeniu lęku i kontroli hamowania wewnętrznego, a dr Sterman rozpoczął treningi z pacjentami chorymi na padaczkę, by u 60% z nich osiągnąć zmniejszenie poziomu napadów od 20 do 100%.
